Go to content

 

Main menu:






W Gnojniku liczba uczniów rośnie

 

Gnojnik staje się – po Czeskim Cieszynie, Jabłonkowie i Trzyńcu – najliczniejszą polską szkołą podstawową na Zaolziu. Liczba dzieci w szkole sukcesywnie wzrasta. W bieżącym roku w szkole kształci się 19 pierwszoklasistów, w roku szkolnym 2017/2018 będzie ich jeszcze więcej – 20. Nauczyciele, dzieci i rodzice informacje o działalności szkoły mogą uzyskać ze stron internetowych www.godula.cz. Jako jedyna z polskich szkół zaprezentowała zdjęcia przyszłorocznych pierwszoklasistów i spis uczniów wpisanych do klasy 1. na rok szkolny 2017/2018 w dniu 7.5.2017 r.  Prasa – „Głos Ludu”, „Zwrot” informują o dobrej współpracy szkoły z miejscowymi kołami PZKO w obwodzie gnojnickim, skąd rekrutują się uczniowie. Sponsorem szkoły jest Huta Trzyniecka, w której pracuje wielu rodziców. Dyrektor ds. technicznych, Henryk Huczała, absolwent gnojnickiej szkoły, przywiózł gry „Werkový všudybyl”, do której instrukcja opracowana jest w języku czeskim i polskim. W auli oczekiwali go uczniowie razem z nauczycielami i dyrektorem Tadeuszem Gryczem. – Mam dla was dwa pudełka z grami w wersji stołowej oraz większą grę plenerową, którą przy ładnej pogodzie możecie zagrać w ogrodzie – mówił przedstawiciel huty do dzieci. Dzięki grze można dowiedzieć się, co produkuje huta i jakie ma znaczenie dla regionu.

 

 

www.godula.cz (niektóre dzieci wpisane do klasy 1.)

 

 

 

Henryk Huczała przywiózł gry do Gnojnika („Głos Ludu”, 3.6.2017 r.)



W Stonawie trójka pierwszoklasistów

 

„Głos Ludu” z 18.5.2017 r. przedstawia Jana i Leonę Piskorzów z synem Filipem (Zapisani 2017...). – Zdecydowaliśmy się posłać syna do stonawskiej szkoły, żeby dobrze opanował dwa języki, zarówno czeski, jak i polski – powiedzieli rodzice Filipa. W polskiej szkole w Stonawie w roku szkolnym 2017/2018 będzie 3 pierwszoklasistów.

 

 

 

Jan i Leona Piskorzowie z synem Filipem („Głos Ludu”, 18.5.2017 r.)



W Wędryni tylko ośmiu pierwszoklasistów

 

”Głos Ludu” z 18.5.2017 r. prezentuje w ramach cyklu „Zapisani 2017...” Józefa i Annę Juroszków z córką Agatą, przyszłoroczną pierwszoklasistką. – Obaj jesteśmy Polakami, w domu rozmawiamy z dziećmi po polsku i dbamy o to, by zdobyły edukację w naszych polskich placówkach. Nasza starsza córka już tu uczęszcza do czwartej klasy – powiedzieli. W polskiej szkole w Wędryni do klasy pierwszej w roku szkolnym 2017/2018 zapisało się tylko 8 uczniów. To zdecydowanie jeden ze słabszych wyników.

 

 

 

Józef i Anna Juroszkowie z córką Agatą („Głos Ludu”, 18.5.2017 r.)


W Trzyńcu-Taras sześciu nowych uczniów

 

”Głos Ludu” z 1.6.2017 r. prezentuje w ramach cyklu „Zapisani 2017...” Renatę Ficek z córką Eliszką. – Posyłam dziecko do polskiej szkoły, bo mamy rodzinę w Polsce, więc chciałabym, by mówiło również po polsku. W domu ja próbuję mówić z córką po polsku oraz gwarą, z kolei z tatą rozmawia po czesku. Na pewno planujemy, by posłać tu również naszą młodszą córeczkę – powiedziała. W polskiej szkole w Trzyńcu-Taras do klasy pierwszej w roku szkolnym 2017/2018 zapisało się 6 uczniów.

 

 

 

Renata Ficek z córką Eliszką („Głos Ludu”, 1.6.2017 r.)



W Suchej Górnej w klasie pierwszej 10 uczniów

 

Dobry wynik w zapisach do klasy pierwszej osiągnięto w polskiej szkole w Suchej Górnej. W roku szkolnym 2017/2018 naukę rozpocznie tam 10 uczniów. Dwójkę pierwszoklasistów przedstawił Głos Ludu w cyklu „Zapisani 2017...”. Magda i Roman Petrivaldscy przybyli z synem Samuelem. Podkreślają, że dwujęzyczność w tym regionie daje znacznie więcej opcji zatrudnienia. – U nas w domu mówi się gwarą, czasem po polsku i po czesku, ponieważ mąż jest Czechem – powiedziała mama Samuela. Lucyna i Radosław Żyłowie przybyli z synem Arturem. Obaj byli pewni, że wybór polskiej szkoły będzie dla syna najlepszy. – Będzie umiał mówić w dwóch językach, co oczywiście pomoże mu w tym regionie – powiedzieli rodzice Artura.

 

 

  

Roman i Magda Petrivaldscy z synem Samuelem („Głos Ludu”, 30.5.2017 r.), Lucyna i Radosław Żyłowie z synem Arturem („Głos Ludu”, 1.6.2017 r.)



W Cierlicku trójka pierwszoklasistów

 

W polskiej szkole w Cierlicku w okresie świątecznym zorganizowano Jarmark Wielkanocny (patrz zdjęcie). Dzieci przyrządziły tradycyjne wypieki wielkanocne z Polski i Czech. Przygotowały również wystawkę prac wielkanocnych i zaprosiły rodziców. Imprezy organizuje również polskie przedszkole i klasa czeska przedszkola, działająca pod dyrekcją Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania im. Żwirki i Wigury w Cierlicku. Jak nas poinformowała dyrektor szkoły, Barbara Smugała, aktywność szkoły i przedszkola nie przełożyła się na liczbę zapisanych do klasy pierwszej dzieci. W roku szkolnym 2017/2018 będzie ich trzech.

 

 

Wystawa wielkanocna („Głos Ludu”, 22.4.2017 r.)



W Bukowcu 11 pierwszoklasistów

 

„Głos Ludu” z 6.5.2017 r. zamieścił obszerny artykuł Danuty Chlup „Od kuźni po nowoczesną”, która prezentuje historię i teraźniejszość Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Bukowcu. Przed dwoma wiekami dzieci faktycznie uczyły się tu w kuźni „U Jochymka”, prowizoryczna szkoła powstała w 1792 roku. Budynek szkolny z prawdziwego zdarzenia wzniesiono w 1855 roku. Nauczycielki i dzieci uczciły jubileusz 225-lecia polskiego szkolnictwa w Bukowcu przedstawieniem muzycznym Hansa Christiana Andersena „Mała syrenka”. Dyrektor szkoły Iwona Wrona optymistycznie wyraża się o najbliższej przyszłości placówki. – Aktualnie dzieci uczą się w dwóch łączonych klasach, po wakacjach będą trzy, ponieważ pierwszoklasiści, których ma być 11, będą mieli osobną klasę. W bieżącym roku szkolnym naukę pobiera 33 uczniów, w przyszłym roku będzie ich o 9 więcej – powiedziała.

 

 

 

Uczniowie klas 1. i 2. na lekcji języka polskiego („Głos Ludu”, 6.5.2017 r.)

 

Zapisy do klasy pierwszej w Olbrachcicach

 

„Głos Ludu” z 6.5.2017 r. prezentuje Melanię Stebel, która przyszła do zapisów z córką Adelą. – Wybraliśmy Szkołę Podstawową z Polskim Językiem Nauczania w Olbrachcicach, bo oboje z mężem także chodziliśmy do polskiej szkoły. Jesteśmy bardzo zadowoleni z poziomu tutejszej szkoły oraz pracy nauczycieli. Nasz starszy syn chodzi tu już do trzeciej klasy, więc możemy potwierdzić, że podejście do dzieci jest bardzo dobre – powiedziała.

 

 

 

Zdjęcie Małgorzaty Bryl przedstawia Melanię Stebel z córką Adelą („Głos Ludu”, 6.5.2017 r.)

 

Zapisy do klasy pierwszej w Bystrzycy

 

„Głos Ludu” z 29.4.2017 r. prezentuje kolejnych dwu pierwszoklasistów. Do klasy pierwszej Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania im. Stanisława Hadyny byli zapisani Jolanta Křenek i Adam Tomiczek. – Zapisuję tu moją córkę, bo chodzi tu już do klasy piątej jej starszy brat. Dzięki polskiej szkole dzieci będą mówić po polsku, natomiast w domu rozmawiam z nimi gwarą, z kolei mąż mówi po czesku – powiedziała Beata Křenkowa. Natomiast zdaniem Agnieszki i Daniela Tomiczków, rodziców Adama poziom edukacji jest tutaj na pewno wyższy niż w czeskich szkołach.

 

 

 

 Zdjęciu Małgorzaty Bryl przedstawia Beatę Křenkową z córką Jolantą i Agnieszkę i Daniela Tomiczków z synem Adamem („Głos Ludu”, 29.4.2017 r.)



17 pierwszoklasistów zapisało się do PSP w Bystrzycy

 

Do Szkoły Postawowej z Polskim Językiem Nauczania im. Stanisława Hadyny w Bystrzycy zapisano siedemnastu pierwszoklasistów i taka sama liczba uczniów rozpocznie tu naukę w klasie pierwszej – czytamy na stronie internetowej szkoły.

W Karwinie-Frysztacie 19 pierwszoklasistów

 

Na stronach internetowych Polskiej Szkoły Podstawowej w Karwinie-Frysztacie poinformowano, że w roku szkolnym 2017/2018 naukę w klasie pierwszej rozpocznie dziewiętnastu uczniów. Jednego z nich, Tomasza Laboja przedstawił „Głos Ludu” z 27.4.2017 r. – Znamy pozytywne opinie na temat tej placówki od naszych znajomych. Polska szkoła jest lepszej jakości niż czeska. U nas w domu ja mówię do dzieci gwarą, a mąż po czesku. Podobnie jest z czytaniem synowi, bo niektóre bajki czytamy mu po czesku i po polsku, są też takie, które czytamy w gwarze – powiedziała mama Tomasza, Barbara Laboj.

 

 


 Na zdjęciu Małgorzaty Bryl Barbara Laboj i Martin Laboj z synem Tomaszem („Głos Ludu”, 27.4.2017 r.)



Zapisy klasy pierwszej polskiej szkoły w Gnojniku

 

Państwo Krzywoniowie zapisali do klasy pierwszej córkę Ewelinę. Mają już starszą córkę Julkę, która uczęszcza do klasy piątej. Oboje też chodzili do polskich szkół i są absolwentami uczelni wyższych w Krakowie. – Korzenie mamy polskie, więc polska szkoła to na pewno dobry wybór – czytamy w „Głosie Ludu” z 25.4.2016 r.

 

 

 Na zdjęciu M. Bryl państwo Krzywoniowie z córką Eweliną („Głos Ludu”, 25.4.2017 r.)


Zapisy klasy pierwszej polskiej szkoły w Orłowej-Lutyni

 

Kamil i Lucie Wierzgoniowie wybrali dla swojej córki Szczepanki polską szkołę, bo do takiej placówki chodzili też ich rodzice i mają z tym dobre doświadczenie – pisze „Głos Ludu” z 25.4.2016 r. – Zależy nam też, by nasze dziecko umiało mówić w dwóch językach. U nas w domu mówi się po czesku, dlatego szkoła zapewni jej umiejętność władania językiem polskim. Nasza młodsza córka uczęszcza tu do przedszkola i także mamy w planach posłać ją do polskiej szkoły. Natomiast dla Patryka i Alicji Alterów decyzja związana z wyborem polskiej szkoły dla córki Emmy była bardzo łatwa, bo oboje skończyli polską podstawówkę, Patryk w Orłowej-Lutyni, a Alicja w Karwinie-Nowym Mieście. Starszy ich syn chodzi tu już do klasy czwartej. – Doskonale widać efekty pracy pedagogów, chociażby w postaci sukcesów polskich uczniów na konkursach, w których liczy się wiedza.

 

 Na zdjęciach M. Bryl Kamil i Lucie Wierzgoniowie z córką Szczepanką i Patryk i Alicja Alterowie z córką Emmą („Głos Ludu”, 25.4.2017 r.)


 


Zapisy do polskiej szkoły w Nawsiu

 

Kolejne dzieci zapisane do polskich szkół zaprezentował „Głos Ludu” z 22.4.2016 r. – Posyłamy naszą córkę do Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Nawsiu, bo jest to moja Alma Mater, stąd pochodzę i staram się pielęgnować rodzinne tradycje – powiedziała mama Anety Lisztwan, która ma jeszcze młodszą córkę Natalkę i syna Rodana. Do klasy pierwszej córkę Dorotę zapisała również Irena Jaroš. Do tej szkoły uczęszcza już jej syn Jakub do klasy piątej i córka Zuzanka do klasy trzeciej. Daniela Rusnok zapisała do klasy pierwszej córkę Szarlotkę. Jej starsza córka chodzi do klasy trzeciej. – Zdecydowaliśmy się na tą szkołę, gdyż tu mieszkamy i jest tu świetny kolektyw nauczycieli.

 

 

 

Na zdjęciach Norberta Dąbkowskiego państwo Lisztwanowie z córką Anetą, Irena Jaroš z córką Dorotą i Daniela Rusnok z córką Szarlotką („Głos Ludu”, 22.4.2017 r.)



Do polskiej szkoły w Gnojniku 20 pierwszoklasistów

 

Zapisy do klasy pierwszej Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Gnojniku przebiegły w piątek 7.4.2017 r. Portal internetowy szkoły www.godula.cz prezentuje zdjęcia 11 dzieci zapisanych do klasy pierwszej. Łącznie w roku szkolnym 2017/2018 będzie ich 20.


Zapisy do polskiej szkoły w Bukowcu

 

„Głos Ludu” z 20.4.2016 r. zaprezentował twarze trójki dzieci zapisanych na rok szkolny 2017/2018 do klasy pierwszej Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Bukowcu. Jakub Pyszko przyszedł ze swoim tatą, który jest prezesem Macierzy Szkolnej. Również jego siostry Maja i Esterka uczęszczają do tej placówki. Roman Wolny przyszedł z rodzicami, jego starsza siostra Nikolka uczęszczała tu do szkoły, teraz chodzi do klasy szóstej w Jabłonkowie. Maria Łysek przyszła z mamą Łucją. Do klasy drugiej chodzi tu już starsza siostra Jarosława. – Dobrze się rozumiemy z tutejszymi nauczycielami, są oni jakby przedłużeniem naszych rąk w kwestii wychowania dzieci i ich edukacji – powiedziała Łucja Łysek.

 

 

 

 

 

Na zdjęciach Norberta Dąbkowskiego Marek Pyszko synem Jakubem, państwo Wolni z synem Romanem i Łucja Łysek z córką Marią („Głos Ludu”, 20.4.2017 r.)

 

Polska pięciominutówka o zapisach do klas pierwszych

 

Redaktor ostrawskiego studia czeskiej telewizji publicznej Renata Bilan odwiedziła polskie szkoły w Mostach koło Jabłonkowa i Lutyni Dolnej. Przygotowany reportaż był wyemitowany 16.4.2017 r. o godz. 6.00 rano. Głos zabrali w nim rodzice przyszłych pierwszoklasistów, podano również liczby zapisanych dzieci. W przyszłym roku szkolnym w pierwszej klasie będzie się kształcić zarówno w Mostach koło Jabłonkowa, jak i w Lutyni Dolnej trójka dzieci

W Koszarzyskach czterej pierwszoklasiści

 

W poniedziałek 3.4.2017 r. odbyły się w naszej szkole zapisy do klasy 1. Czterej dzielni pierwszoklasiści stanęli z wielką odwagą przed ciekawym zadaniem, dotrzeć do chatki Jasia i Małgosi, pokonując przy tym różne przeszkody i rozwiązując bajkowe zadania. Wszyscy przyszli pierwszacy spełnili proponowane im zadania i spisali się przy tym na medal – czytamy na stronach internetowych szkoły.

 

Zapisy do klasy pierwszej w Łomnej Dolnej

 

– Nie wyobrażam sobie innej edukacji dla mojej wnuczki niż w języku polskim – powiedziała Danuta Kolasa, babcia i opiekunka Wanesy, przyszłej pierwszoklasistki. – W naszym domu rozmawia się też po polsku, aczkolwiek otwieramy się na dwujęzyczność, która jest czymś dobrym. Przecież w polskiej szkole równie dobrze uczy się dzieci języka czeskiego.

 

 

 

Na zdjęciu Małgorzaty Bryl Danuta Kolasa z wnuczką Wanesą („Głos Ludu”, 11.4.2017 r.)

 

Zapisy do Polskiej Szkoły w Milikowie

 

Zapisy do klasy pierwszej Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Milikowie przebiegły we wtorek 6.4.2017 r. „Głos Ludu” z 13.4.2017 r. przedstawił Beatę Poncza, która wybrała dla córki Izabeli właśnie tę szkołę, bo sama do niej uczęszczała. W szkole uczy się również jej starszy dziesięcioletni syn. Mama przyszłej pierwszoklasistki podkreśla niepodważalne korzyści, jakie daje nauczanie wielojęzyczne, bo dzieci uczą się tu jednocześnie polskiego, czeskiego i angielskiego.

 

 

 

Na zdjęciu Małgorzaty Bryl Beata Poncza z córką Izabelą („Głos Ludu”, 13.4.2017 r.)


Zapisy do Polskiej Szkoły w Mostach koło Jabłonkowa

 

Głos Ludu” z 13.4.2017 r. przedstawia dwójkę dzieci zapisanych do klasy pierwszej Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Mostach koło Jabłonkowa. Elżbieta Samiec zapisała do klasy pierwszej córkę Joannę. – Jako nauczycielka bardzo doceniam, że polska placówka daje dzieciom kolejny język, którym w przyszłości będą biegle władać. Z kolei u nas w domu rozmawiamy ze sobą „po naszymu”, bo jestem obrończynią czystej gwary. Język polski jest w szkole i książkach. Wanda i Tomasz Bílikowie zdecydowali się posłać córkę Zofię do klasy pierwszej polskiej szkoły, bo ma ona większe możliwości i więcej daje dzieciom.

 

 

 

 

 Na zdjęciach Małgorzaty Bryl Elżbieta Samiec z córką Joanną i Wanda i Tomasz Bílikowie z córką Zofią („Głos Ludu”, 13.4.2017 r.)


Zapisy do Polskich Szkół w Czeskim Cieszynie

 

Portal internetowy www.glosludu.cz przedstawił dwójkę dzieci zapisanych do klasy pierwszej Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Czeskim Cieszynie na rok szkolny 2017/2018. Dorota i Tomasz Henerowie zapisali syna Jakuba. Obaj są narodowości polskiej, dwaj starsi bracia Jakuba również chodzili do polskiej szkoły. Katarzyna Richterová zapisała córkę Emę. – Mąż jest Polakiem, a ja jestem Czeszką, mieliśmy więc możliwość posłania dziecka do polskiej lub czeskiej szkoły. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na polską szkołę, bo w przypadku czeskiej szkoły nasza córka nie byłaby już dwujęzyczna – powiedziała. Na ogólne wyniki zapisów czekamy.

 

 

 

 

Na zdjęciach Małgorzaty Bryl przedstawiono Dorotę i Tomasza Henerów z synem Jakubem i Katarzynę Richterową z córką Emą

 

Natomiast dwójkę dzieci zapisanych do Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Czeskim Cieszynie-Sibicy prezentuje „Głos Ludu” z 11.4.2017 r. Ewa i Roman Kropowie zapisali do klasy pierwszej syna Adasia. Obaj są polskojęzyczni, języka czeskiego Adaś nauczy się samoistnie podczas kontaktów z rówieśnikami. Obaj uważają, że dwujęzyczność to ogromny plus. Maria i Józef Stašowie zapisali córkę Joannę. – W domu mówimy po czesku, bo kiedy poznaliśmy się z mężem, jeszcze nie mieliśmy w planach posyłać dzieci do polskiej szkoły. W domu męża z kolei mówiło się po słowacku. Jednak postanowiliśmy dać pierwszą córkę do polskiego przedszkola, bo nie było miejsca w czeskim. Właściwie to więc przypadek, że zaczęła edukację w języku polskim. Jednak później tak nam się to spodobało, że postanowiliśmy kontynuować edukację naszych dzieci w języku polskim.

 

 

 

 

Na zdjęciach Ewa i Roman Kropowie z synem Adasiem i Maria i Józef Stašowie z córką Joanną („Głos Ludu”, 11.4.2017 r.


Proč – Dlaczego?

 

 

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Hawierzowie-Błędowicach zaangażowała się w kampanię na rzecz dwujęzycznego kształcenia dzieci. Dzięki staraniom Koła Macierzy Szkolnej wydrukowano plakaty uzupełnione informacjami o terminie zapisów, o dniu otwartym oraz danymi kontaktowymi szkoły. Autorką projektu graficznego plakatu jest absolwentka szkoły, Barbara Kowalczyk. Stanisław Kołorz z Macierzy Szkolnej poinformował nas, że plakat wydrukowano w porozumieniu z Kongresem Polaków w RC, który posiada do niego prawa autorskie. Do klasy pierwszej na rok szkolny 2017/2018 rodzice zapisali 9 dzieci – ośmiu absolwentów błędowickiego polskiego przedszkola oraz jedno dziecko, które uczęszczało do przedszkola czeskiego.

 

 

Zapisy do Polskiej Szkoły w Karwinie-Frysztacie

 

 

 

Tomasz i Helena Hejdowie przybyli do zapisów z synem Szymonem. – Dla naszego synka wybraliśmy polską podstawówkę, bo ja chodziłam do tej placówki. Mój mąż jest Czechem, więc długo dyskutowaliśmy, do jakiej szkoły go posłać, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na polską podstawówkę. Mnie, jako mamie, ta szkoła jest bliższa i będę uczyć się razem z synem. Mąż rozmawia z naszymi dziećmi po czesku, a ja gwarą, „po naszymu”. Mamy jeszcze dwoje młodszych dzieci i je także w przyszłości planujemy posłać do polskiej szkoły, a teraz będą chodzić do polskiego przedszkola.

 

Zapisy do Polskiej Szkoły w Jabłonkowie

 

 

 

Podobnie jak przed rokiem „Głos Ludu” – gazeta Polaków w Republice Czeskiej prezentuje niektórych przyszłorocznych pierwszoklasistów. Po Szkoły Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania im. Henryka Sienkiewicza w Jabłonkowie swoją córkę Annę zapisała Beata Michalik. – Uczęszczałam tu też ja i mój mąż. Dla mnie to jest rodzinna szkoła, z którą wiążą się bardzo dobre wspomnienia. Nie potrafię wyobrazić sobie innego miejsca edukacji dla mojej córki – powiedziała redakcji. Pani Beata pracuje w szkole jako nauczycielka. Dlatego wie z własnego doświadczenia, że nauczyciele w polskiej szkole mogą poświęcać więcej uwagi poszczególnym uczniom, bo dzieci jest mniej niż w czeskich szkołach.

Zdjęcie z zapisów w PSP w Karwinie-Frysztacie 

na okładce czeskiej gazety regionalnej

W poniedziałek 3.4.2017 r. o godz. 14:00 rozpoczęły się zapisy do klasy pierwszej w Polskiej Szkole Podstawowej im. Wacława Olszaka w Karwinie-Frysztacie. Karwińska podstawówka może liczyć w przyszłym roku szkolnym do dość liczną klasę pierwszą.

Gazeta codzienna „Karvinský deník” z 4.4.2017 r. zamieściła na pierwszej stronie zdjęcie z zapisów w karwińskiej szkole podstawowej 

Pierwsze zapisane dziecko

 

Pierwszym dzieckiem, które zapisało się do klasy pierwszej polskiej szkoły na Zaolziu na rok szkolny 2017/2018, jak podaje www.glosludu.cz, był Marek Sikora z Koszarzysk. Szkoła z Polskim Językiem Nauczania w Koszarzyskach rozpoczęła zapisy jako pierwsza już w poniedziałek 3.4.2017 r. o godz. 12:00. Do klasy pierwszej powinno tu przyjść w przyszłym roku szkolnym w sumie czworo dzieci.



„Dwujęzyczne wychowanie

 

Pod takim tytułem „ZWROT” nr 3/17 zamieścił artykuł redakcyjny Haliny Szczotka. Autorka zadaje pytanie, czy uda się przekonać rodziców z małżeństw mieszanych czesko-polskich, by posłały swoje dzieci do szkoły z polskim językiem nauczania. W swoim reportażu wykorzystuje wypowiedzi konkretnych nauczycieli, rodziców, dziadków w anonimowej formie. Szkoda, że nie podaje nazwisk autorów tych wypowiedzi, ani szkół lub przedszkoli, w których uczą lub do których posyłają swoje pociechy. Jednak uświadamiamy sobie, że nie żyjemy jeszcze w zaawansowanej demokracji, a państwo nie chroni jeszcze dostatecznie swoich obywateli przed szowinistami.

   W przedszkolach często można spotkać dzieci z małżeństw mieszanych, nawet dzieci czeskojęzyczne – pisze autorka. – Nasze przedszkola mają dobrą renomę. Przyjmujemy dwulatki z pieluchami, panuje u nas rodzinna atmosfera. Takiej liczby imprez zorganizowanych dla dzieci w sąsiednim czeskim przedszkolu nie ma. Dlatego rodzice decydują się na nasze przedszkole. Jednak potem te dzieci często kontynuują naukę w czeskiej szkole – mówi jedna z nauczycielek.

   Co jest powodem decyzji rodziców? Odpowiedź nie jest prosta. Często jest tak, że jeśli po ślubie młodzi zamieszkają w domu czeskiej rodziny, trudno jest Polakowi przekonać resztę domowników do tego, by dziecko poszło do polskiej szkoły. – Obawiam się, że w niektórych sytuacjach żadne argumenty nie pomogą, to jest sprawa emocji, pewnej awersji do Polaków, która w tych rodzinach przekazywana jest z pokolenia na pokolenie – mówi jedna z nauczycielek. – Tak, to prawda, czas od czasu zdarzają się dziadkowie, którzy postanowili, że ich noga w polskim przedszkolu nie stanie i słowa dotrzymali. Nigdy ich tutaj nie widzieliśmy, nie przychodzą też na nasze imprezy, festyny – potwierdza nauczycielka przedszkola. Dodaje, że dzieci z takich rodzin najczęściej nie kontynuują nauki w polskiej szkole. Choć są też odmienne sytuacje, rodziny mieszane, które posyłają dzieci do polskiej szkoły. I bardzo sobie potem tę polską szkołę chwalą. Dodaje też, że wiele zależy od wychowania. – Jeśli rodzice chodzą z dzieckiem na imprezy organizowane przez PZKO, jeśli aktywnie angażują się w pracę polskiej organizacji i prowadzą do tego swoje dzieci, szansa na to, że te będą posyłały swoje maluchy do polskiej szkoły, rośnie. Dla takich osób kwestie narodowościowe są ważniejsze i są one w stanie oprzeć się presji czeskiej rodziny.

   Spotkaliśmy się też z sytuację, kiedy to małżeństwo – dwu Polaków, którzy skończyli polskie szkoły, postanawia posyłać dziecko do czeskiego przedszkola i czeskiej szkoły i w domu też już z nimi rozmawiają tylko po czesku. Powód? Urazy z dzieciństwa. – Chodziłam do polskiej szkoły podstawowej. Po ósmej klasie poszłam do czeskiej zawodówki, byłam kompletnie do tego nie przygotowana. Miałam trudności z porozumiewaniem się ze swoimi rówieśnikami, bo nie znałam aż tak biegle czeskiego. Oni to bardzo szybko wykorzystali przeciwko mnie. Nie chcę tego samego zafundować swojemu dziecku – przyznaje mama, która swoje dzieci posyła do czeskiej szkoły.

   W niektórych środowiskach panuje też mylne przekonanie o tym, że absolwenci polskiej szkoły mają większe problemy na studiach właśnie z powodu gorszej znajomości języka czeskiego. Liczba uczniów Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie, którzy z powodzeniem kończą studia w Pradze, Brnie, Ostrawie, czy Ołomuńcu, świadczy o tym, że to błędny argument. – Nasze dzieci potrafią mówić bardzo dobrze po czesku, często mają mniejsze problemy np. z czeską ortografią w porównaniu z czeskimi kolegami. Dobrą znajomość języka czeskiego widzimy już w przedszkolu, kiedy to nasze dzieci rozmawiając z czeskimi rówieśnikami bardzo płynnie przechodzą na ten język. Polskie dzieci w naszych przedszkolach mają znacznie szerszy zakres słów i automatycznie z niego korzystają. Czeskie dziecko nie będzie mówiło do polskiego po polsku, bo po prostu tego języka nie zna – mówi jedna z nauczycielek. – Jak chodziłam do szkoły, to na przystanku autobusowym wszyscy mówili gwarą, po wyjściu z autobusu rozchodziliśmy się i część naszych kolegów szła do czeskiej szkoły a my do polskiej. W drodze tak oni, jak i my rozmawialiśmy „po naszymu”. Teraz już tak się nie dzieje. Na przystanku nasze dzieci rozmawiają z czeskimi po czesku – opowiada pewna babcia.

   Kolejnym powodem, dla którego rodzice nie decydują się na posyłanie dzieci do polskich szkół, jest obawa z tego, że czeskojęzyczny rodzic nie będzie potrafił pomóc dziecku w nauce. Choć to też można zmienić, bo przecież nauczyciele w naszych szkołach są gotowi pomóc w każdej chwili. Problem polega może na tym, że rodzice o tym nie wiedzą. – Może pomógłby jakiś projekt, w ramach którego po lekcjach nauczyciel odrabiałby zadania domowe właśnie z dziećmi z rodzin dwujęzycznych? Można by też rodzicom zaproponować darmowe lekcje języka polskiego? – zastanawia się jedna z mam, która posyła dziecko do polskiej szkoły, choć sama chodziła do szkoły czeskiej. Tego, że dziecko uczy się w polskiej szkole, nie żałuje. Wręcz przeciwnie, jest bardzo zadowolona.

 

 

 

Okładka miesięcznika „ZWROT” nr 3/17 – „Dwujęzyczność wzbogaca”, ilustrująca artykuł „Dwujęzyczne wychowanie”



Terminy zapisów do klas pierwszych

 

„Głos Ludu” z 28.3.2017 r. zamieszcza terminy zapisów do klas pierwszych polskich szkół podstawowych na Zaolziu na rok szkolny 2007/2008. Na zapisy należy zabrać dowód osobisty rodzica, akt urodzenia dziecka i legitymację ubezpieczalni.

 

Terminy zapisów do klas pierwszych („Głos Ludu”, 28.3.2017 r.)

 

Dni otwarte

 

W niektórych szkołach dyrektorzy zdecydowali się zorganizować tzw. dzień otwarty, szczególnie dotyczy to większych miejscowości. W Szkole Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Hawierzowie-Błędowicach dzień otwarty będzie 29.3.2017 r. w godz. 14:00-17:00. Ciekawie zapowiada się dzień otwarty w Szkole Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania im. Gustawa Przeczka w Trzyńcu, który rozpocznie się 4.4.2017 r. o godz. 15:00. Jak zapowiada dyrekcja trzynieckiej podstawówki, będzie to akcja „Do klasy pierwszej lekko i z uśmiechem”, w ramach której odbędą się lekcje pokazowe, rodzicom zostaną przekazane informacje o placówce, zaś maluchy mogą liczyć na kilka niespodzianek. W Szkole Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania w Nawsiu dzień otwarty odbędzie się 5.4.2017 r. w godz. 8:00-10:00, a w Szkole Podstawowej z Polskim Językiem Nauczania im. Wisławy Szymborskiej w Wędryni 6.4.2017 r. w godz. 14:00-17.00.

 

Najbliższe terminy zapisów

 

Polska Szkoła Podstawowa im. Wacława Olszaka w Karwinie-Frysztacie – 3.4.2017 r. (poniedziałek) w godz. 13:00-16:00 i 4.4.2017 r. (wtorek) w godz. 14:00-16:30,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Hawierzowie-Błędowicach – 3.4.2017 r. (poniedziałek) i 4.4.2014 r. (wtorek) w godz. 13:00-17:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Koszarzyskach – 3.4.2017 r. (poniedziałek) w godz. 12:00-16:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Ropicy – 4.4.2017 r. (wtorek) w godz. 13:00-17:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania im. Żwirki i Wigury w Cierlicku – 5.4.2017 r. (środa) w godz. 8:00-16:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Czeskim Cieszynie-Sibicy – 5.4.2017 r. (środa) w godz. 13:00-17:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Bukowcu – 5.4.2017 r. (środa) w godz. 8:00-15:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Nawsiu – 5.4.2017 r. (środa) w godz. 7:00-15:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Czeskim Cieszynie – 5.4.2017 r. (środa) w godz. 13:00-18:00 i 6.4.2017 r. (czwartek) w godz. 14:00-17:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania im. Jana Kubisza w Gnojniku – 7.4.2017 r. (piątek) w godz. 7:30-16:30,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Łomnej Dolnej – 6.4.2017 r. (czwartek) i 7.4.2017 r. (piątek) w godz. 12:00-16:00,

 

Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania im. Henryka Sienkiewicza w Jabłonkowie – 6.4.2017 r. (czwartek) w godz. 13:00-17:00 i 7.4.2017 r. (piątek) w godz. 13:00-16:00.

„Pięć plusów dwujęzyczności”

 

Pod takim tytułem „Głos Ludu” zamieścił artykuł redakcyjny Danuty Chlup. „Przed kwietniowymi zapisami do szkół i przedszkoli  rozpoczęto intensywną kampanię oświatową na rzecz promowania dwujęzycznego kształcenia dzieci” – pisze gazeta Polaków w Republice Czeskiej. „Rozpoczęła się już kampania w Internecie, w gminach naszego regionu wkrótce pojawią się plakaty, będą ogłoszenia w lokalnej prasie. By kampania przyniosła efekty, konieczne jest zaangażowanie polskich szkół i organizacji”.

   Na potrzeby kampanii  przygotowano plakaty „5x plus dwujęzyczności” w formacie A2 (red.: patrz zdjęcie) oraz składane dwustronne ulotki „Co daje dwujęzyczność”, w których – w oparciu o badania naukowe przeprowadzane na zagranicznych uniwersytetach – tłumaczone są korzyści wynikające z dwujęzycznego kształcenia, takie jak lepszy rozwój mózgu dziecka czy też szersze możliwości na rynku pracy. Wszystkie materiały są polsko-czeskie.

   Barbara Smugała, radna COEXISTENTII, prezes Towarzystwa Nauczycieli Polskich i dyrektor PSP im. Żwirki i Wigury w Cierlicku, ucieszyła się z tej kampanii. – To mogłoby jakoś zaowocować – stwierdziła. – Na pewno wykorzystamy te materiały. U nas rozwiesimy plakaty po całej gminie zaraz obok informacji o terminie zapisów do szkoły i przedszkola. W Cierlicku na pewno nie będzie z tym problemu. Plakat powieszę także w naszym przedszkolu, w szatni, która jest wspólna dla czeskiego i polskiego oddziału. Rodzice dzieci z czeskiego przedszkola będą mogli przeczytać, jakie są plusy dwujęzycznego kształcenia i, być może, ktoś z nich zdecyduje się zapisać swoje dziecko do polskiej szkoły.

   Ruch polityczny COEXISTENTIA-WSPÓLNOTA na stronach www.coexistentia.cz  będzie regularnie śledził przebieg kampanii przed zapisami do polskich szkół oraz będzie analizował wyniki tychże. Wszyscy radni COEXISTENTII byli zobowiązani działać tak, aby zapisy zakończone były sukcesem.



Szkolnictwo: Zapisy do klas pierwszych w maju

 

  Według znowelizowanej ustawy u szkolnictwie numer 561/2004 Dz. U. (Ustawa Szkolna), która weszła w życie od 1.1.2017 r., zapisy do pierwszych klas szkół podstawowych przebiegać będą dopiero w kwietniu (a nie jak dotąd od 15 stycznia do 15 lutego). Zmiana terminu zapisów będzie istotna zwłaszcza w przypadku dzieci, których rodzice zamierzają wnioskować o odroczenie obowiązku szkolnego. Możliwość taką będą mieli również po terminie zapisów. Jednak w przypadku, gdy rodzice złożą wniosek dopiero w maju, może dojść do sytuacji, że w poradni psychologiczno-pedagogicznej nie będzie wolnego terminu do zbadania dziecka i rodzice nie będą mieli już możliwości odroczenia obowiązku szkolnego swego dziecka. Dla szkół przesunięcie terminu zapisów nie powinno stwarzać większych problemów. Wyniki zapisów i terminy do polskich szkół w Republice Czeskiej będziemy śledzić na portalu „Polskie szkoły na Zaolziu”.    


Back to content | Back to main menu