Koszarzyska: rozmowa z wójtem

 

Gmina Koszarzyska jest małą podgórską wioską, rozciągającą się między potężnymi zalesionymi zboczami Beskid. Pierwsza wzmianka historyczna o gminie jest z 1643 roku, aktualnie gmina liczy 380 mieszkańców. Gminami partnerskimi są Rajcza w Polsce i Dunajov na Słowacji. O informację o wydarzenia w Koszarzyskach poprosiliśmy wójta gminy, Janusza Klimka (COEX). – Rada Gminy uchwalała umowy, ogłoszenia, wymianę i sprzedaże działek i inne czynności administracyjne. Zakończyliśmy realizację projektu „Wiercona studnia i rekonstrukcja obecnego zbiornika wodnego w dzielnicy Soboluki. W Dołku zrealizowaliśmy projekt zadaszenia części areału i zbudowanie nowej podłogi. Wiele czasu i energii zabrało nam również przygotowanie projektu odprowadzania ścieków do kanalizacji w centrum gminy. Przed nami również rekonstrukcja kaplicy na miejscowym cmentarzu. W bieżącym roku nie mogły odbyć się wielkie tradycyjne imprezy kulturalne i dlatego spotkania mieszkańców przebiegały tylko w ograniczonej liczbie. Jeśli chodzi o szkolnictwo, to w Koszarzyskach szkoła jest łączona, polsko-czeska. Władzom gminy zależy, aby ta szkoła tutaj nadal była. Znam osobiście rodziców, którzy bardzo sobie chwalą to, że jest szkoła mieszana. W szkole jest wiele kółek zainteresowań i sporo dzieci chodzi na te kółka, choć obecnie ze względu na pandemię jest to utrudnione. Od marca 2021 roku prowadzona jest nauka zdalna w przedszkolu, edukacja zdalna dotyczy jedenastu przedszkolaków, którzy po wakacjach pójdą do szkoły. Panie nauczycielki starają się prowadzić naukę w sposób jak najbardziej przystępny dla wszystkich rodziców. Jestem jednak świadomy, że nauka zdalna nigdy nie zastąpi dzieciom tradycyjnego nauczania.                 wywiad w czeskim i węgierskim

Janusz Klimek, wójt Koszarzysk (COEX) 

Koszarzyska: polsko-czeska świetlica szkolna

 

W Koszarzyskach szkoła jest łączona, polsko-czeska. O jej funkcjonowaniu poinformowała na łamach www.zwrot.cz Aneta Mazur, kierowniczka świetlicy. Jak dzieci przyjęły naukę zdalną? Myślę, że daje im to poczucie, że ta świetlica nadal istnieje. Nasze dzieciaki bardzo lubią tutaj przychodzić. Zawsze musimy je wyganiać do domu. Więc teraz mają przynajmniej namiastkę świetlicy, wiedzą, że pani się odezwała, nie zapomniała o nich. Staramy się utrzymywać z nimi kontakt. Jak wyglądają wspólne zajęcia świetlicowe w takiej placówce? Świetlica teoretycznie jest podzielona na dwie grupy. Ja prowadzę polską część, a koleżanka czeską. Z tym, że bardzo dużo robimy razem. Często grupy się mieszają. Mamy też wiele kółek zainteresowań i sporo dzieci ze świetlicy chodzi na te kółka (…). Dzieci polskie z czeskimi na co dzień spędzają dużo czasu razem. Tak samo na wszystkich kółkach zainteresowań. Dzieci polskie są świadome swojej polskości i w jako sposób zwracają na to uwagę? Z tego co słyszę, jak rozmawiają między sobą, to niektórzy bardzo czują się Polakami. Widzę, że oni sobie to, że chodzą do polskiej szkoły uzmysławiają dosyć dobrze. Cieszą się, że umieją po polsku. Mówią „moja mamusia też chodziła do polskiej szkoły, bo my jesteśmy Polakami“. Nie mówię, że wszyscy, ale większość z nich na pewno. Czeską część traktują jako swoich kolegów, owszem, ale mają świadomość tego, że to jest inny dział w szkole. Wyraźnie rozróżniają: „My jesteśmy tutaj, jesteśmy polską szkołą, oni są na górze i są czeską szkołą. My tu mamy tak, oni mają trochę inaczej. My chodzimy na takie konkursy, oni mają inne“. A gdyby się przykładowo okazało, że Polacy nie czują się już Polakami, a w każdym razie nie podali to spisie ludności, czy groziłoby zamknięcie polskiej szkoły? Mogłoby być różnie. Jakby dzieci polskich było coraz mniej, to jest obawa, że mogłaby zaniknąć polska część szkoły. Mam jednak nadzieję, że na razie nam to nie grozi (…). Myślę, że również władzom gminy zależy, aby ta polsko-czeska szkoła tutaj nadal była. Myślę, że dla nich też jest to ważne i że jest to z korzyścią dla całej wsi. Znam osobiście czeskich rodziców, którzy bardzo sobie chwalą to, że jest mieszana szkoła. Mówią, że dobrze, że jest tak, że ich dzieci mają kontakt z dziećmi polskimi.

Wybory wójta i jego zastępcy

 

Koszarzyska Janusz Klimek (COEX, wójt), Daniel Mazur (KDU-ČSL, zastępca wójta).

Wyniki wyborów – wybrani kandydaci

 

Koszarzyska (9, imiona i nazwiska według kart do głosowania): Společně pro Košařiska (35,26 %, 4) – inż. František Kufa, Karol Kantor, Lukáš Kufa, mgr Eva Macháčková, KDU-ČSL (33,05 %, 3) – Daniel Mazur, inż. arch. Alena Vojtechovská, mgr Lenka Gazdová, COEX (24,00 %, 2) – Janusz Klimek, Natalia Kantor.

Wyniki wyborów – wybrane partie wyborcze

 

Koszarzyska (9): Společně pro Košařiska – 4, KDU-ČSL – 3, COEX – 2.

 

W Koszarzyskach siedmiu kandydatów

 

W Koszarzyskach COEXISTENIA zgłosiła niekompletną listę, 7 kandydatów na 9 możliwych. Pomimo to ma szansę na zdobycie mandatu. Lista przedstawia się następująco: 1. Janusz Klimek (49), przedsiębiorca, 2. Czesław Cieślar (35), prywatny przedsiębiorca, 3. Barbara Boszczyk DiS (33), kierownik stołówki szkolnej, 4. Natalia Kantor (36), prywatny przedsiębiorca, 5. Michał Szlaur (30), prywatny przedsiębiorca, 6. Bc. Beata Kożdoń (28), prywatny przedsiębiorca, 7. Danuta Szlaur (51), pracownica poczty. Udział w wyborach zgłosiły 4 partie wyborcze: COEXISTENTIA, KDU-ČSL, ČSSD i stowarzyszenie kandydatów niezależnych – Společně pro Košařiska. COEXISTENTIA wylosowała numer 4.

 

Szkolnictwo polskie w gminie priorytetem

 

Koszarzyska – 9.4.2018 r. był wyjątkowy przede wszystkim dla naszych przyszłych pierwszoklasistów, którzy po raz pierwszy zasiedli do ławki szkolnej, by poznać nowe środowisko oraz zaprezentować poziom przygotowania do rozpoczęcia nauki w szkole – czytamy w języku polskim i języku czeskim na stronach internetowych szkoły. Tematem przewodnim była wycieczka do lasu pełna przygód i ciekawych zadań. Cieszymy się na naszych nowych kolegów w roku szkolnym 2018/2019!